wtorek, 26 marca 2013

Mój codzienny, morderczy workout

Jak ćwiczę? Hm, ćwiczę na tyle, na ile możliwe jest zmuszenie do ruchu średniej wielkości wieloryba.

Oficjalnym planem jest wbieganie na 12 piętro. Kilkakrotnie oczywiście. Na obecną chwilę zamyka się to w liczbie 3, ale jestem optymistką w tej kwestii. Bieganie po schodach jest jednym z ćwiczeń aerobowych i wpływa na zrzucanie tkanki tłuszczowej przede wszystkim w okolicach pośladków i na nogi.

Dorzucam do tego minimalnie 30 minutowy trening z ćwiczeniami siłowymi.

Taki oto niezwykle okrutny i sadystyczny sposób samookaleczania wybrałam. Taaa, jestem masochistką i podczas biegania nie raz zastanawiam się na którym piętrze dzisiaj wypluję płuca, albo zwymiotuję.


Ale przyświeca mi szczytyny cel, aby pozbyć się z krajobrazu swojego ciężkiego widoku. I w tym momencie nie robię tego już tylko dla siebie, ale dla całej ludzkości.


Wiem, ze świecą szukać tak szlachetnego człowieka, jak ja.






5 komentarzy:

  1. Hej , dzięki za miły komentarz i odwiedzenie mego bloga ! Trochę się rozpisze :)
    Oczywiście twój blog mi się podoba a ten czarny gif jest po prostu bombowy , wykorzystam go u siebie :). Dodaje Cię " pod lupę " i trzymam kciuki!

    Moja " dieta " - w sumie nie jestem na żadnej diecie tylko zdrowo się odżywiam :) Jest prosta, ograniczyć produkty które odkładają się w tłuszczach + suplement diety ( znajdziesz o nim notkę u mnie na blogu ) + fizyczna praca , i nie nie ćwiczę nie mam czasu na to, i tak schudłam 15 kg w 2 miesiące i 20 dni :) Też jestem pod wrażeniem , chudzę systematycznie po ok 1 kg w tygodniu :)

    w " diecie " pozwalam sobie na , orzechy ( do 30 szt dziennie , każdy rodzaj )
    owoce( jeżyny ) i warzywa bez ograniczeń, gorzką czekoladę od 75% kakao ++ , batoniki musli do 70 kcl , i czasami chińszczyznę :):D

    Nie jem praktycznie nigdy lub raz w miesiącu : makaronu , ryżu , ziemniaków, pieczywa , słodyczy , ogólnie węglowodany proste nie goszczą u mnie w jadłospisie ( są oczywiście wyjątki orzechy !! nie umiem się bez nich obejść ) do tego zielona herbata i dużo dużo dużo wody nawet do 5-6 l dziennie ( to chyba największy sekret)!
    Prowadzę bloga od samego początku jak będziesz miała czas i ochotę to przeczytaj go od początku to się więcej dowiesz , tam masz pomysły na obiady , śniadania, kolację. Trzymam kciuki i wiem że Ci się uda !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci strasznie za odpowiedź. Twój przypadek jest mega motywujący!!! Na pewno wykorzystam wskazówki, które mi podałaś, bo jesteś największym przykładem, że one działają!! :)

      Usuń
  2. Z tą wodą to co wpis to inna zasada.Można się pogubić...5-6 l dziennie na serio aż tyle?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bieganie bardzo na plus, też biegałam kilka miesięcy, niestety z czasem pojawił się problem ze stawami. Ale ogólnie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na 12 piętro? 3 razy?! Szacun!!!

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty