wtorek, 23 kwietnia 2013

Try even HARDER!!

Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Ćwiczyłam prawie do upadłego. Nie jestem zadowolona. Podejrzewam, że byłabym dopiero gdybym się upodliła przy tym morderczym workoucie. Ktoś powinien stać nade mną z biczem i wyzywać od grubasów. Może to by mnie zmotywowało odpowiednio.

W każdym razie jestem zmęczona. To chyba dobrze. Znak, że ćwiczenia choć trochę dały mi w kość.

Dzisiejszy trening: 
- 45 min jogging
- 50 squats
- sit-ups
- 30 min stretching
- 15 min cardio with Mel B

Oby się tylko nie zatrzymywać, a będzie pięknie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty