czwartek, 23 maja 2013

2 kg w 4 dni? To MOŻLIWE!


We wtorek zadałam sobie pytanie- czy można schudnąć 2 kg w 4 dni? Jak widać nie jest to takie trudne, bo prawie UDAŁO SIĘ! Dzisiaj rano wchodzę na wagę, a tam 1,7 kg na minusie.

Teraz trochę konkretów. Jak tego dokonałam?

Dieta
Starałam jeść 3-4 posiłki. Wiem, powinno ich być 5, jednak nie zawsze mam czas, by coś sobie przyrządzić. Po godzinie 18.00 starałam się nie brać już nic do ust :v… Moje posiłki to przede wszystkim jajka, tuńczyk, warzywa, kurczak, otręby żytnie. Jestem w stanie zrezygnować w swojej diecie z makaronów, kasz, ryżu i ziemniaków, jednak nie umiem powiedzieć nie pieczywu. Wybieram zawsze to żytnie. Wydaje mi się, że gdybym zrezygnowała także z niego, moje niektóre posiłki wydawałyby się puste.

Piłam bardzo dużo wody i zielonej herbaty. Dzban z zaparzoną herbatą stał cały czas przy mnie.

Dodatkowo stosuję suplement diety Hydrominum, który wspomaga naturalną eliminację wody z organizmu, wraz z zawartymi w niej zbędnymi produktami przemiany materii. Dodatkowo ułatwia zwalczanie cellulitu, wspiera oczyszczenie i naturalną detoksykację organizmu.

Ćwiczenia
Wyznaję zasadę, że bez ćwiczeń nie ma widocznych efektów diety. Podczas tych kilku dni biegałam codziennie, prawie 60 min. Cóż, może nie do końca biegałam. Niestety nie mam jeszcze tak wspaniałej kondycji, by przez tak długi czas przebierać nogami. Był to raczej marszobieg. Zaczęłam również zestaw ćwiczeń KILLER z Ewą Chodakowską. Jestem po drugim razie i muszę przyznać, że dają one wycisk. Jedyne, co pociesza, to fakt, że nie nudzą się szybko, nie są monotonne, a 45 min mija naprawdę szybko. Wykonywałam trening obiegowy, robiłam brzuszki, nożyce pionowe i poziome, rozciągałam się. Robiłam również ćwiczenia na ramiona, które podesłała mi jedna Was, i za które bardzo dziękuję. J

Podsumowując…
Jestem bardzo zadowolona. Nie myślałam, że zaobserwuję jakikolwiek spadek wagi.

Jaki jest z tego morał?  Trzeba naprawdę intensywnie ćwiczyć, by cokolwiek osiągnąć. Przynajmniej w moim wypadku ćwiczenia są kluczem. Samą dietą odchudzałabym się do śmierci, a tu wakacje za miesiąc, a ja nadal gruba.

Nie należy się poddawać. Jeśli teraz nie schudnę, to już nigdy.





18 komentarzy:

  1. I co? I to że przeczytałam wsyztskie Twoje posty ;) podoba mi się tutaj ;) trzymaj tak dalej ;)

    super że jesteś z siebie zadowolona. Oby tak dalej. Dajesz z siebie anprawde dużo więc Ci się należy ;)
    Ja niestety nie ćwicze tak duzo jak Ty, narazie jestem zadwolona że biegłam 20 min bez przerwy ale to nic ;) Będzie lepiej ;)

    Hmm... To do przeczytania , tak myślę , bo juz umieściłam Cię w swoich ulubionych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To bardzo miłe, że podoba Ci się u mnie na blogu. W takich chwilach człowiek dostaje motywacji, by robić dalej, to co się robi.

      Nie martw się, każdy z jakiegoś punktu zaczynał. Ja na początku swojej przygody z bieganiem nie mogłam zrobić kółka wokół osiedla... :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. No i, kurczę, tak mi spodobało, że musiałam wrócić :D Gratuluję kolejnego sukcesu! Świetnie sobie radzisz, widać, że potrafisz się zmotywować.
    I ten humor! :D
    Pozdrawiam i kibicuję dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że z tą motywacją wcale nie jest tak świetnie. Mam wiele dni, gdy jestem zrezygnowana i myślę sobie, że nic mi się nie uda... ;)

      Dzięki za odwiedziny!
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Niech zmotywuje Cię fakt, że ja tu się pojawiam i kontroluję Twoje osiągnięcia ;p Sama udowadniasz sobie, że Ci się udaje! Każda chwila, w której chce Ci się poderwać tyłek i wyjść pobiegać powinna być motywatorem samym w sobie!
      Dla przeciwwagi - wyobraź sobie, że ja jestem ostatnio typowym leniem-kanapowcem. Nie potrafię się zmusić. Przez ostatni miesiąc sumiennie ćwiczyłam, porzuciłam słodycze i... przytyłam 3 kg. Nie, jakość mojego ciała się nie poprawiła ;p Jestem typowym skinny fat, a zarzucenie czekolady i zintensyfikowanie ćwiczeń (od 2 lat biegam, więc teraz dołożyłam trochę wzmacniających i rzeźbiących) w żaden sposób nie poprawiły mojego wyglądu.

      Usuń
    3. Pewnie, że mnie to motywuje :P. Motywuje mnie każdy komentarz. Daje mi to wiele wsparcia!! Gdyby nikt mnie nie obserwował i nie rozliczał, ze wszystkiego co robię, pewnie już dawno kopnęłabym tą dietę w tyłek...

      A nie jest tak, że jeśli przytyłaś, to znak, że Twoje ciało wzbogaciło się o mięśnie? Niemożliwe chyba, żeby te wszystkie ćwiczenia, o których mówisz, poszły na marne. Ale mogę się mylić, bo na obecną chwilę bardziej znam się na spalaniu tłuszczyku :P.

      Dziękuję, że ze mną jesteś! :)))

      Usuń
  3. U mnie z bieganiem podobnie, ale z czasem będzie coraz lepiej :) Mogłabyś mi podesłać te ćwiczenia na ramiona? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałabym się, że taka utrata wagi jest bardzo krótkoterminowa, ale mogę się mylić. Podoba mi się u Ciebie, na pewno będę częściej zaglądać (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miałabyś rację, gdybym głodziła się, bądź używała jakichkolwiek specyfików niewiadomego pochodzenia, by się odchudzić. Ja ćwiczę i katuję się owymi ćwiczeniami. W takim wypadku chyba troszeczkę inaczej ... ;)

      Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. jak udało Ci się schudnąć 2 kg w 4 dni? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 5 posiłków dieta woda i trening to podstawa :) Nie dziwie się, że się udało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Można to osiągną jak też tego kiedyś dokonałam. Odchudzałam się głownie po ciązy i to bardzo skutecznie. Również tabletkami, które teraz już są wycofane z produkcji do takich szkód dokonywały w organizmie. Teraz wiem, że można schudnąć łatwo, przyjemnie i bez szkody dla organizmu. Ostatnio odchudzałam się dietą ALLEVO. super smaczna, przyjemna i szybka w przygotowaniu. ALe 4 kg w dwa dni to uważam że bardziej odwodnienie. Na to trzeba uważać.Polecam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się tez odchudzałam Allevo, i też będę stać murem za tą dietą bo jest skuteczna, szybka, łatwa i bez większego zamieszania się przygotowuje. Złapałam kilka kilogramów nie wiem nawet jak i skąd i postanowiłam szybko je stracić. poczytałam na forum o skutecznych dietach i nie tylko skutecznych ale też nieszkodliwych dla zdrowia. Uważam, że ta dieta poza ceną jest najlepsza. Dobrze zbilansowana, pozywna i skuteczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta zdrowa i zbilansowana, a nie allevo, nie reklamuj w tym miejscu środków, które nie są zdrowe.Dziennik diety to trwały sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów.

      Usuń
    2. Dieta zdrowa i zbilansowana, a nie allevo, nie reklamuj w tym miejscu środków, które nie są zdrowe.Dziennik diety to trwały sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów.

      Usuń
  9. moze spadek wagi byl spowodowany po prostu zmianami w cyklu menstruacyjnym, a nie z faktyczną utratą tkanki tłuszczowej....

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję świetnego wyniku:)! Nie wiem ile wynosił Twój bilans energetyczny ale spadek wagi w tak krótkim czasie związany był pewnie głównie z utratą wody a nie tłuszczu. Ja przy redukcji wolę żeby efekty były mniej spektakularne i były wydłużone w czasie bo wodę jest łatwo stracić i jesteśmy z siebie dumni,że tyle kilo w dół a później rozczarowanie bo po odstawieniu diuretyków i przy normalnym nawodnieniu waga szybko wraca. Ale tak jak mówię to tylko moje podejście do sprawy. Jeszcze raz szacun za determinację
    P.S Nie pisz takich głupot, że jesteś gruba bo świetnie wyglądzasz

    OdpowiedzUsuń
  11. 2 kilogramy w 4 dni to naprawdę szybkie tempo, ciekawa jestem czy to nie odbije się później na tzw efekcie jojo.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty