poniedziałek, 6 maja 2013

Ładna talia i dolne partie mięsni brzucha. Bye Bye Muffin Tops

Walka z dolnymi partiami brzucha jest dla mnie zawsze największym wyzwaniem. W związku z powyższym postanowiłam mianować Maj miesiącem walki z Muffin Tops. 

Boczki są przede wszystkim skutkiem powstawania tkanki tłuszczowej w okolicach talii na wskutek spożywania dużej ilosci pokarmów bogatych w cukier prosty i tłuszcze. 


Jeżeli chcemy pozbyć się nadmiaru tłuszczu w okolicach talii i zwalczyć boczki, musimy działać dwutorowo. Pierwsza sprawa to dieta, druga – ćwiczenia fizyczne. Jeżeli bowiem zmienimy dietę, ale nie będziemy spalać tłuszczu - prędzej czy później przestaniemy dostrzegać efekty odchudzania. Ale to chyba odkryciem Ameryki nie było...


Komponując dietę „na boczki”, trzeba podjąć zdecydowane działania. Należy zrezygnować z pokarmów zawierających cukier, takich jak batony, dżemy, czekolady, słodzone napoje, dosładzane jogurty, miody, cukier, a także tłuszcze, zarówno utwardzone tłuszcze roślinne, jak i tłuszcze zwierzęce. Dodatkowo warto kierować się indeksem glikemicznym poszczególnych składników pokarmowych. Najlepiej sięgać po te z nich, które mają niski indeks glikemiczny.


Kolejnym ważnym aspektem w walce z boczkami są ćwiczenia fizyczne. Powinny to być zarówno takie ćwiczenia, które wzmacniają mięśnie brzucha, jak i aeroby. Same brzuszki nie spalą tłuszczu i nie zadziałają na boczki tak, jakbyśmy tego chcieli, warto więc dołączyć do codziennej aktywności fizycznej właśnie aeroby, zwane też ćwiczeniami cardio. 



www.artykul.com/jak-pozbyc-sie-boczkow/




Jesli chodzi o moje preferencje, co do ćwiczeń, to planuję przede wszystkim ćwiczyć brzuch poprzez wykonywanie treningu obwodowego oraz nożyce pionowe i poziome, które świetnie wpływają na kształtowanie tych partii. Jeśli chodzi o aeroby, to oczywiście codzienne bieganie i intensywne kardio (polecam High Intensive Interval Trening).



Jedyne, czego mogę sobie teraz życzyć, to naprawdę dużo motywacji. :)









8 komentarzy:

  1. Przydatny post! Potrzebujemy zbilansowanej diety i dobrze skomponowanego treningu, no i przede wszystkim - zawzięcia i motywacji!
    Obserwuję i trzymam kciuki żeby żadnego z tych elementów Ci nie zabrakło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! Będzie ciężko, ale z drugiej strony chyba warto, prawda? :)

      Usuń
    2. Oczywiście że warto jeśli nie dla smuklejszego ciała to dla ogólnego zdrowia. A to całkiem fajne wyzwanie. Jak skończę 30 dni planków to zrobie takie takie wyzwanie.

      Usuń
  2. Bardzo pouczający post. Sama muszę rozpocząć walkę z boczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana trzymam kciuki, na pewno dasz radę - ja mam figurę jabłka co wiąże się z tym że mam szczupłe nogi i pupę a wielkie boczki i brzuch - porażka, ale jakoś staram się z tym walczyć, no dieta przede wszystkim z ćwiczeniami gorzej, ale staram się zmobilizować :) Buziaczki i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, ja ogólnie jestem jakaś taka DUŻA. Wszystkiego wszędzie jest za dużo. Za szerokie ramiona, biodra, masywne uda, brzuch w miarę płaski, ale oczywiście do ideału mu mega daleko... rety...:/

      Usuń
    2. Mobilizacja jest trudna ale po jakimś czasie gdy czujemy się lepiej to ćwiczenia to sama przyjemność.

      Usuń
  4. Po tej dawce motywacji zacznę boczki też.
    Pozdrawiam
    rozenksiazek.blogspot.com
    Obserwuje z miłą chęciom

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty