środa, 15 maja 2013

Maj nejm is Grubas


Pisze się w wirtualnych pamiętnikach o wylewaniu siódmych potów na siłowni, by w końcu osiągnąć wymarzony cel, o tym co jeść, jak ćwiczyć… Nie często porusza się jednak temat otyłości, jako problemu ogólnospołecznego i opinii na jej temat wyrażonej przez osoby postronne.

Są ludzie grubi i grubi. Każdy ma swój indywidualny problem i oczywiście nic w tym przyjemnego. Wieczny problem z cyckami wyskakującymi z biustonosza, tłuszcz wylewający się z za paska, twarz jak księżyc w pełni. Może czas w końcu o siebie zadbać?

Dlaczego utarł się w naszym społeczeństwie mało chlubny stereotyp, że tłuściochy  są najczęściej obrzydliwi? Bo tak po prostu jest. Śmiało można podpisać się pod tym obiema rękami, nogami i tym całym ich tłuszczem. To nie szufladkowanie i generalizowanie. Odstępstw od powyżej normy jest naprawdę niewiele. Tu nie chodzi o to, że mam awersję do ludzi otyłych, tylko do niechlujstwa i braku poczucia estetyki ze strony tych osób.

Nie będzie to zbyt wymagające zadanie, gdy poproszę, aby każdy poszukał w pamięci ostatniego razu, gdy widział grubasa na ulicy, mającego przetłuszczone włosy, źle dobraną garderobę, czy bez makijażu. Podejrzewam, że długo w zakamarkach swojego umysłu nie trzeba szukać. Naturalność w cenie w tych czasach, jednak warto się zastanowić, czy nie jest to czasem lekko przereklamowane. Po co godzić się na coś, co wcale nie pomaga? Ja przez naturalność rozumiem schludność i świeżość, a to co prezentują niektórzy to zwykłe niedbalstwo. Szczupli ludzie bywają niechlujni, ale Ci z nadprogramowymi kg nie dość, że są niechlujni, to jeszcze grubi. Najwygodniej jest nic ze sobą nie robić i powiedzieć, że się stawia na naturalność. 

Piękne wnętrze? Dopiero wtedy, gdy przypadnie do gustu zewnętrze. :/







14 komentarzy:

  1. Masz racje są ludzie grubi i grubi, zwykłych grubych którzy maja nadwagę 10 do 15 kilo jeszcze można tolerować i znosić, ale wczoraj np oglądałem jakiś program na TLC "walka z nadwagą" czy coś takiego. Był tam facet który ważył ze 120 kilo , brzuch miał taki , że nie był w stanie jeździć na rowerze i powiedzcie mi jak można nie zauważyć , że się ma za dużo 50 kg ? Rozumiem jeszcze 5 do 10 kilo ludzie sie zaniedbują , ale 50 ?? to trzeba być naprawdę leniem i niechlujem... SAD BUT TRUE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie przede wszystkim wnerwia, że ludzie o siebie nie dbają. Nieważne, czy ważą 50,80, czy 150 kg. Choć moim zdaniem łatwiej na ulicy spotkać niezadbanego grubasa, niż chudszego. Przecież wystarczy, żeby dziewczyna choć trochę się podmalowała i jakieś ładniejsze ciuchy założyła. Ja wiem, że takiej osobie wydaje się, że pewnie to i tak nic nie da, a jej egzystencja nadal będzie marna. W takim razie należy zabrać się za siebie, aby zacząć w końcu żyć.

      Usuń
  2. Wszystko zależy od stanu psychicznego człowieka otyłego(i każdego innego). Wychodzi na to że ja też jestem otyła, chociaż się tak nie czuję. Ale nie chodzę z tłustymi włosami, lubię się ładnie ubrać i pomalować. A na grubego bardziej się zwróci uwagę niż na kolejnego szczupłego chociaż zaniedbany. Stereotypy zawsze mnie wnerwiały.

    OdpowiedzUsuń
  3. brutalne, ale prawdziwe. Dobrze piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja staram się zawsze zostawić margines w swojej ocenie na to, że tusza może być efektem jakiejś choroby ... Chociaż kiedy jadę autobusem siedząc sobie wygodnie, drażni mnie jak jakaś otyła, nie tak stara wcale osoba ciężko nade mną oddycha dając do zrozumienia żebym jej ustąpiła. Czy to moja jest wina, że się tak zaniedbała?

    Kiedyś jeszcze w czasach szkolnych wymyśliłam teorię, że grube osoby są fałszywe :P Nie wiem co mi wtedy chodziło po głowie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oczywiście, nie należy generalizować. Chodzi mi jedynie o to, że ludzie grubi nawet nie starają się, aby odwrócić uwagę świata od swojej tuszy innymi rzeczami. Oprócz swoich nadprogramowych kg dają jeszcze milion innych powodów, by ich krytykować. :)

      Usuń
  5. Dość kontrowersyjna opinia ale masz dużo racji. Dużo bardziej zwraca się uwagę na osobę skrajnie otyłą, która również nie zadbana jest w kwestii ubioru, higieny itd. Niż grubasa, który jest schludnie ubrany i powierzchownie zadbany(makijaż, ułożone włosy itd.). Ja jako osoba, która zmaga się dużą nadwagą wiem jak szybko przekracza się granice, a mimo to dalej nic nie robi wiec staram się nie oceniać po tuszy. Lecz w momencie gdy widzę kobietę z dużą nadwagą w dodatku zaniedbaną, z przetłuszczonymi włosami automatycznie przychodzi mi namyśl "aha no ta to na pewno nie chce dbać o sobie skoro nawet włosów nie umyje".

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację grubi są odrażający.
    Ja też jestem odrażająca mimo, że nie aż taka gruba...
    Co do mojej notki to chyba serio wybiorę to lepsze liceum ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odważnie napisane, trochę w tym racji jest, ale są też wyjątki potwierdzające regułę. Sama znam kobietę, która jest konkretnie przy kości, ale zawsze perfekcyjnie pomalowana, ubrana i z uśmiechem na ustach. Przy tym wszystkim ma niesamowitą urodę i wielbicieli na pęczki. A bije od niej takie ciepło i radość z życia, że nie da się jej nie lubić. Ona sama powtarza, że nie chce schudnąć, bo dobrze czuje się w swoim ciele.
    Problem jest wtedy, kiedy się siebie zaniedba. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Totalnie się zgadzam, jest wielka różnica między naturalnością a zwyczajnym niechlujstwem. Najgorsze jest to, że zazwyczaj ludzie super size nie mają świadomości tego, że nie każdy jest fanem wylewającego się tłuszczu na ulicy i paradują w kusych bluzeczkach. Widok schludnej baardzo otyłej osoby adekwatnie ubranej do tuszy jest bardzo rzadki.

    OdpowiedzUsuń
  9. przyznam się, że jestem niechlujem. niestety, taka prawda. nie mam przetłuszczonych włosów, nie smierdze potem, maluję się - ale mimo wszystko zapuściłam się tak bardzo, że mam 20 kg nadwagi - na tym właśnie polega moje niechlujstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie chciałam w swojej notce poruszać tematu nadwagi, choć masz rację w pewnym sensie jest to niechlujstwo. Choć niektórym łatwiej niż innym przybiera się na wadze- ja właśnie do tej grupy należę. :)

      Usuń
  10. Bo żyjemy teraz w czasach wszechobecnej tolerancji, uczą nas tego w szkole i pokazują w TV, że wszystko jest OK! Jeśli coś ci się nie podoba albo po prostu tego nie akceptujesz to od razu jesteś hiper nietolerancyjny. To samo tutaj, wciąż mówi się, że trzeba akceptować siebie takim jakim się jest ale nikt nie mówi, że przecież jeśli coś mi się nie podoba we mnie to mogę i powinnam to zmienić! Potem ludzie idą na łatwiznę, zaczynają się nad sobą użalać, osoby otyłe szczególnie, bo już tak bardzo się zapuściły, że z każdym dniem trudniej im zawrócić. Poza tym ile widzi się grubych dzieciaków, to jest okropne, że rodzice pozwalają na coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ludzie otyli to ludzie niechlujni?? Bzdura!! ludzie leniwi to ludzie niechlujni!! Dziękuje bardzo, że możecie mnie tolerować (bo akurat mieszczę się w przedziale tolerancji) +10kg. Przeczytałam, przyswoiłam i się nie zgadzam. po prostu się nie zgadzam. dwa razy w tygodniu spędzam ponad godzinę na siłowni, lubię spędzać aktywnie czas, ale po prosty jestem gruba bo się taka urodziłam (zaraz będzie, że wymówka) zawsze byłam bo lubię jeść (nie fast foody- żeby nie było niedomówień), kocham gotować i nawet mi to wychodzi. Nigdy się nad sobą z powodu dodatkowych kilogramów nie użalałam! kocham modę i make up. uwielbiam różnego rodzaju nowinki. no ale jestem niechlujem bo mam 10 kg więcej niż norma przewiduje.
    otyłość oczywiście jest problemem w dzisiejszych czasach z powodów ZDROWOTNYCH!! a co do estetyki.. "nie podoba się to nie patrz" :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty