środa, 29 maja 2013

Nie nagradzaj się jedzeniem- nie jesteś psem

Dzisiaj wpadam tylko na chwilę. W związku z tym, że rozpoczynamy dłuższy niż zwykle weekend, najprawdopodobniej czeka na nas wiele pokus. Ogniska, grillowanie, domowe obiadki, podjadanie. Upominam, aby tłuszczem Wam oczy nie zarosły oraz byście poszły po rozum do głowy i rozsądnie dobierały posiłki, a o treningach już nie wspomnę… :P

Sama boję się o siebie…Właśnie dlatego wklejam poniżej mnóstwo inspiracji i motywacji.

Lato za pasem, a ja nadal gruba… 


















19 komentarzy:

  1. Gruba? To takie brzydkie i dołujące słowo :< Moim zdaniem lepiej powiedzieć nieszczupła jak już naprawdę się musi :P Żadna z nas nie zasługuje na to, by być określaną mianem grubej ;) Kobiety są piękne bez względu na rozmiar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... gdybym mówiła do siebie, że jestem niezgrabna, nigdy pewnie nie wzięłabym się za siebie. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Wtedy bardziej docierają do człowieka. ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. ja tez jestem grubasem i spaślakiem. ale wszystko idzie w dobrym kierunku, damy rade ;)

      Usuń
    3. haha! Pewnie, że damy radę. Najważniejsza jest odpowiednia motywacja. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj tak... mnie też bardzo motywują do działania. Praktycznie 3/4 mojej motywacji pochodzi z tych zdjęć. :)

      Usuń
  3. Nominowałam Cię do Liebster Blog ;)
    http://jazielona.blogspot.com/2013/05/moj-pierwszy-raz-d-zadowolona_29.html

    bardzo lubię Twojego bloga ;D czytam namiętnie każdy wpis ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny tytuł posta :) i prawdziwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety... ja sama jestem przykładem. Wiele razy zdarzyło mi się tak postąpić ...

      Usuń
  5. zanim sięgne po slodycze przypominam sobie ze jeszcze brakuje mi tylko kilka centymentrow i szkoda mi zaprzepascic dotychczasowe efekty to dziala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak... szkoda zaprzepaścić to, co się już osiągnęło. Nie chce się, aby wszystkie łzy i wylany pot poszły na marne... ;)

      Usuń
  6. "Nie nagradzaj się jedzeniem- nie jesteś psem " - święte słowa :) szkoda , że tak wielu ludzi ma inne przyzwyczajenia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu nawet nie chodzi o przyzwyczajenia. Mamy jakoś dziwnie zakodowane w podświadomości, że jedzenie to nagroda. Nagroda, gdy coś nam się uda, a także pocieszacz, gdy coś nam nie wyjdzie... :/

      Usuń
  7. inspiracje niektóre jak dla mnie zbyt kościste, ale tytuł posta świetny :)
    Ale myślę, że to ni tyle podświadomość, co kulturowe przyzwyczajenia- przecież wszystko świętuje się przy stole, romantyczna randka to kolacja, urodziny to tort itd... Ale samemu warto łamać te przyzwyczajenia i szukać innych sposobów świętowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie, takie błędne koło - udało mi się, więc mogę zjeść batona. O nie, przytyłam, muszę ćwiczyć jeszcze mocniej! Widzę postępy, więc znowu mogę sobie na coś pozwolić... Totalnie bezsensu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo podoba mi się tytuł postu - niestety tak zazwyczaj rozpoczyna się otyłość, nagradzamy się ciasteczkami, wypadami do MCdonaldsa bo coś udało Nam się zrobić, a nawet i schudnąć... - lepszą nagrodą byłaby np nowa bluzka, spodnie lub ulubiony perfum:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z poprzedniczką, tytuł świetny, bardzo pomysłowy :)pozdrawiam przyszłą prawniczkę ! :) Który rok? Ja pierwszy, dobrze zgadłaś, a dziś mam starcie z historią powszechną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuje za komentarz, owszem patrząc na poranne jedzenie to może wydawać się mało ale jak na siedzący tryb pracy jest ok, dzienna dawka nie będzie mniejsza niż 1600 kcal więc chyba nie jest mało.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty