wtorek, 4 czerwca 2013

Nigdy się nie poddawaj! Na wielkie rzeczy potrzeba czasu.

Nie mam pewności, ale przez chwilę czułam się, jakby moja motywacja wróciła. Piszę notkę właśnie dlatego, by mieć to na piśmie, w towarzystwie naocznych świadków. Gdybym mogła jeszcze własną krwią bym to ostemplowała.

Nie mogę nigdy więcej pozwolić sobie na moment zwątpienia. Przecież jestem silna. To, że ze słomianym zapałem, to już druga sprawa. Muszę w końcu powalczyć o poczucie swojej własnej wartości, które jest w opłakanym stanie.

Ostatnie dni pozostawiały wiele do życzenia. Jedyne, co udało mi się utrzymać w ryzach, to mój głód nieposkromiony. Ciało poległo jak kłoda nieskore do żadnego wysiłku fizycznego.

Jeśli czujesz rezygnację, pomyśl dlaczego w ogóle zaczęłaś
Wyobraź sobie, że możesz powiedzieć „kiedyś byłam gruba”. Wyobraź sobie siebie w stroju kąpielowym. Wyobraź sobie zakupy i to, że musisz poprosić o mniejszy niż zawsze rozmiar jeansów. Wyobraź sobie, że możesz założyć wszystko, co tylko zechcesz. Wyobraź sobie, że nie musisz przebierać się rano co najmniej 10 razy, ponieważ we wszystkim wyglądasz grubo. Wyobraź sobie, że mówisz „udało się”. Wyobraź sobie, że nie skręca Cię w środku, gdy widzisz piękną, zgrabną dziewczynę przechodzącą obok. Wyobraź sobie, że jesteś szczęśliwa. Wyobraź sobie to wszystko i nigdy się nie poddawaj!

Szczęście to nie brak problemów. To umiejętność radzenia sobie z nimi. 
Więc spokojnie, nie schudniesz 15 kg w ciągu jednej nocy. Jedz zdrowo, ćwicz codziennie, a na pewno się uda. Nie martw się. Po prostu wyobraź sobie siebie za sześć miesięcy od teraz.
Łatwiej jest wstać rano i ćwiczyć, niż patrzeć w lustro każdego dnia i widzieć to, na co nie możesz już patrzeć…

Dziel się z ludźmi dookoła swoimi planami i tym, co masz zamiar jeszcze zrobić, aby osiągnąć swój cel. Będziesz podekscytowana i łatwiej Ci będzie wywiązać się ze swoich postanowień.
Nie zapominaj o jednym, staropolskim przysłowiu – nie od razu Kraków zbudowano. Małymi kroczkami do celu!
Zapisuj wszystko. Przyklej motywujące zdjęcia obok swojego lustra, ustaw wygaszacz ekranu, albo po prostu umieść wszędzie krótkie notatki, które Cię zainspirują. Widzieć, znaczy wierzyć!
Przestań patrzeć na innych ludzi i skup się jedynie na sobie!












17 komentarzy:

  1. Myślę, że nawet najlepszym zdarzają się czasem chwile zwątpienia, głowa do góry... :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* . damy radę, prawda? :)

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się psychologiczny charakter tego posta. Kochana, zaniedługo to my będziemy motywacją! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój wierny Anonim wciąż trzyma kciuki i śledzie! Strzeż się! :D
    I pamiętaj - codzienne ćwiczenia mogą doprowadzić do przetrenowania (nie mówiąc już o wycisku, który prezentowałaś ostatnio), a przetrenowanie to nie tylko stres dla organizmu, ale i dla psychiki. Więc mały reset jest potrzebny i jeśli miałaś taki spadek motywacji, to znaczy, że poszłaś o krok za daleko i zapomniałaś, że mózg potrzebuje trochę wytchnienia. Btw, rozkład BTW (;D) też jest ważny - w czasie ćwiczeń mogłaś spalić cały glikogen, nie uzupełnić go i mózg nie miał co jeść - stąd małe załamanie).
    Ściskam mocno i życzę umiaru i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Śledzi" miało być... ale, jeśli Ci to pomoże, mogę za Ciebie trzymać i śledzie :D

      Usuń
    2. rety... Anonim- brzmi lekko groźnie :P hyhy.

      Ale dziękuję za odwiedziny!

      Powiem Ci szczerze, że to bardzo możliwe, że się przetrenowałam. Nie powiem, dużo tych ćwiczeń było ostatnio, ale to dlatego, że chcę jak najszybciej dopiąć swego i móc cieszyć się z efektów. Teraz miałam 2 dni przerwy, więc mam nadzieję, że mój organizm wypoczął odpowiednio i jest przygotowany na cały ten wycisk, który dla niego niecnie przygotowałam :P.

      glikogen- muszę o tym poczytać, bo żadnym tam naukowcem, czy dietetykiem nie jestem :P. Moja dieta to MŻ i ćwiczyć do momentu wyplucia płuc... :v

      Dzięki za wsparcie! :)

      Usuń
  4. Jesteśmy tylko ludźmi są chwile zwątpienia nic nie zrobisz ;-) jakby nie było blogowanie jak ślą mnie to bardzo dobra motywacja !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ale te chwile zwątpienia są takie straszne... człowiek w jednym momencie traci całą motywację i najlepiej to wszystko rzuciłby w kąt... :/

      Usuń
  5. powodzenia w odchudzaniu :)

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ważne, że upadamy - ważne, że się za każdym razem podnosimy ;) pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealna notka po wczorajszym napadzie, inspirujaca, juz wiecej sie to nie powtorzy. Thx :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Weszłam na twojego bloga przez przypadek, szukając osobiście różnych ciekawostek na temat odchudzania i ćwiczeń. Jestem osobą która do wymarzonej figury potrzebuje MAX. 1-2 miesiące, ale i taki czas jest dla mnie ogromnym wyzwaniem z którym zmagam się już od uuu ponad roku i jak na razie na marne. Wciągnełam się bardzo w twoje notki i właśnie podczas tego wieczoru sporą część przeczytałam, kolejny raz zaczynam walkę z samą sobą, za mną dopiero 3 dzień ale oby tak dalej. Bardzo fajny blog,trzymaj się kochania i NIE PODDAWAJ SIĘ!:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Co z tego że mam taki brzuch, jak te laski na zdjęciach bez grama tłuszczy jak mam uda, ogromne z cellulitem.
    Faceci na widok mojego brzucha wpadają w osłupienie a dziewczyny na widok ud wpadają w popłoch.
    Waga mi nie przeszkadza mimo że pewnie wg standardów jestem za gruba 162/62

    Co robić żeby uda mi spadły.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty