wtorek, 2 września 2014

Wszystko jest piękne, ale nikt nie jest szczęśliwy

Pamiętnik odchudzania.

Tydzień na diecie. Zaczęły się sny o charakterze seksualnym; leżę naga w wannie z barszczem. Gdy wchodzę na wagę wyświetla się napis "prosimy wchodzić pojedynczo".  Opłakuję swe złudzenia. Wszystko wydaje mi się takie wyczerpujące, nieważne jak długo śpię, jak dużo kawy wypiję, albo jak długo leżę patrząc w sufit. Tak jakby coś wewnątrz mnie się poddało. Jestem zmęczona.

Tyle pięknych chwil mi się dziś nie przydarzyło... Gorzej niż zewnętrznie jednak wyglądam wewnątrz. Rewolucja u mnie w życiu gigantyczna. Wszystko do góry nogami się powywracało i jeszcze nie potrafię tego poukładać. Czułam tak wiele, by nagle nie móc czuć nic. Teraz sobie poleżę, a najwyżej później wstanę, bo jestem za trzeźwa na ten #shit. 

Głupi świat. Kawa fałszywie doddająca energii życiowej. Instagram przefiltrowany fałszywym pięknem. Facebook dający fałszywe poczucie interakcji społecznych. Alkohol fałszywie dodający pewności siebie w relacjach interpersonalnych.

Każda jesień najgorsza.

Popularne posty