środa, 18 lutego 2015

Kto rano wstaje, niech mi powie jak to robi

Dzisiejsza noc to już konkretna przesada. Chciałam umrzeć, a nie udało mi się nawet zasnąć. Podobno najlepsza rada na bezsenność to whisky z colą, sex i czekolada, ale jak z powyższego skorzystać ma kobieta w pustym mieszkaniu, co więcej na diecie?  

Po kilku godzinach patrzenia w sufit i czekania na sen wzięłam do ręki telefon i postanowiłam wykorzystać ten czas w miarę produktywnie, tj. nakarmić kury i kozy, zasiać zboże i zebrać wszelkie plony na mojej wirtualnej farmie. Nic nie jest bardziej spełniającego niż zabawa w rolnika o 2: 00 nad ranem. Dalej wpisałam się na listę obecności nocnej zmiany na Wykopie i nawet nie spostrzegłam, gdy przysnęłam na jakiś czas oglądając jednym okiem sekrety magii. Później była już tylko godzina szósta zero pierwsza i wschód słońca nad Warszawą. Piękny, ale nie warty ceny, którą za niego zapłaciłam. Wstałam i nie wiedziałam, co mogłabym zrobić. Chyba tylko herbatę. Może zapalić? Nie miałam już papierosów, tylko całą głowę niedopałków. I dzień, który trzeba sobą zapełnić. 

Mogłabym zapytać o poradę jakiegoś specjalistę- „Panie doktorze, cierpię na bezsenność. Czy mogę coś z tym zrobić?”. Ale, po co, skoro sama znam odpowiedź? „Jasne, wystarczy, że zdobędzie Pani satysfakcjonującą pracę, otoczy się kochającą rodziną i znajomymi i podejmie Pani same dobre decyzje, które nie doprowadzą do pustego, przyziemnego życia wypełnionego żalem.” Powiało entuzjazmem. Ale jakoś to będzie, bo jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.


Lubię spać, bo to jak bycie martwym bez zobowiązań. Bezsenność to dzi*ka. Choć z drugiej strony  Leonardo da Vinci na sen poświęcał jedynie 3 godziny na dobę. Napoleon, Victor Hugo, czy Thomas Edison- im również nie pomagało liczenie baranków nocą. Może to jakieś światełko w tunelu? Późnymi nocami, przy szczelnie zamkniętych oknach będę rozmyślać jak opanować świat! 

14 komentarzy:

  1. Haha dawno się tak nie uśmiałem późną godziną :)) Trafiłem tu przypadkiem, ale skoro nakarmiłaś i kury i kozy, to w takim razie serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. haha:) niestety też mam problemy ze wstawaniem, więc doskonale Cię rozumiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo tak mi ciężko wstawać rano. alee jakoś daje rade chociaz tego nie lubie..

    OdpowiedzUsuń
  4. a moze to od przejsciowych problemow z ktorymi sie aktualnie borykasz? ja np tak mam, zawsze mysle o tym wszystkim po nocy niekiedy i do 4.. i niestety dopiero kiedy mijaja te moje stresy to mam spokojny sen.. straszne bo jedyne co mozna z tym zrobic to czekac az ta masa spraw juz bedzie ogarnieta i glowa znowu bedzie wolna.. ew lekarz moze wcisnac hydroxyzynke po ktorej zasniesz ale w dzien nie do konca sie dobrze czujesz
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Przynajmniej kury i kozy nie były głodne! :)
    Ja też mam coraz większe problemy ze snem, a muszę codziennie wstawać o 6, więc działa to na moją niekorzyść. Ostatnio robię tak, że nie wchodzę już na laptopa/komórkę ok. godziny przed planowanym snem, wyłączam światło, zapalam lampkę, włączam radio z muzyką jazzową i wietrzę pokój. I broń Boże nie myślę o kolejnym dniu, bo cały plan pójdzie w zapomnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czasem też miewam problemy ze snem, zwykle wychodzi że to wina złej diety. Zbyt dużo białka na noc, za dużo stresu i wiele myśli o sprawach które martwią. Trzeba to pokonać. Ostatnio sypiam dobrze, może dlatego że lepiej jem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Może chociaż małym pocieszeniem jest to, że wspaniale piszesz :). Dodałam już do zakładek, będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może spróbuj wieczornej medytacji. Powinna pomóc. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz polecić coś konkretnego dla kogoś na początkującym etapie? :)

      Usuń
  9. Ja też miewam problemy z zasypianiem - znam ten ból, powiem Ci że próbowałam wszystkiego z naturalnych sposobów i nic. W końcu poszłam do lekarza powiedziałam, że nie jestem w stanie funkcjonować normalnie, że ziołowe leki nie działają i przepisał mi psyh. ale nie za mocne. Biorę je przez ok 2 tyg. i po tym czasie problem znika na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio lubię noc.Choć budzę się co 2 godziny,ale mimo to noc pomaga mi w pokonaniu tęsknoty za miłością która wyjechała w świat.. Gorszy jest dla mnie dzień,który się ciągnie.Czy doba w ostatnim czasie nie ma więcej godzin?
    Podoba mi się Twój styl pisania i na pewno będę często wracała do Twojego bloga.
    Pozdrawiam!
    ____________________

    Mój blog.ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja przed snem muszę się mocno wypocić podczas treningu. Wtedy szybki prysznic, spokojna muzyka i w końcu padam. Jednak co innego spać, a co innego się wyspać, na to jeszcze nie znalazłam sposobu :/ Ps. Masz świetny styl pisania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sport, sport i sport. Wyjdź pobiegać wieczorem. Zrobić parę kilometrów i do domu.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty